Dlaczego marketerzy potrzebują teraz nauki jeszcze bardziej niż wcześniej?
Badanie Ipsos opisane przez Marka Ritsona ujawnia, że dwie trzecie amerykańskich marketerów nie poradziłoby sobie z prostym testem z podstaw marketingu — pojęciami takimi jak segmentacja, pozycjonowanie, 4P czy metody ilościowe. Jednocześnie 84% badanych ocenia swoje umiejętności powyżej przeciętnej, co pokazuje wyraźną rozbieżność między samooceną a rzeczywistą znajomością fundamentów zawodu.
Najsilniejszym predyktorem sukcesu w badaniu okazało się formalne wykształcenie: osoby z edukacją marketingową były ponad sześć razy wyższe prawdopodobieństwo uzyskania pozytywnego wyniku, były bardziej ukierunkowane na strategie, bardziej wpływowe i zadowolone z rozwoju kariery. Autor wskazał, że branża zbyt często akceptuje pracę bez solidnych podstaw i powinna promować formalne wykształcenie jako przewagę konkurencyjną.
A jak to wygląda w Polsce?
Analogiczne zjawiska są widoczne także w Polsce. Coraz więcej specjalistów zdobywa umiejętności przez kursy online, bootcampy czy praktykę „w boju”, ale wciąż brakuje powszechnego dostępu do ustrukturyzowanych, akademicko-warsztatowych programów marketingowych, zwłaszcza dla pracowników MŚP.
W praktyce oznacza to ryzyko słabszego planowania strategicznego, nieskutecznego doboru narzędzi i błędnych decyzji dotyczących budżetów mediowych. Różnica polega na skali i zasobach: amerykańskie korporacje częściej finansują rozwój pracowników, podczas gdy polskie firmy częściej polegają na samodzielnej nauce i krótkich szkoleniach, co ogranicza kompetencje.
Rozwiązanie powinno łączyć trzy elementy. Po pierwsze, firmy muszą wprowadzić obowiązkowy onboarding merytoryczny dla marketerów obejmujący kluczowe koncepcje: STP, 4P, podstawy badań ilościowych i jakościowych oraz metryki efektywności.
Po drugie, sektor edukacyjny i branża szkoleniowa powinni rozwijać przystępne, praktyczne programy certyfikacyjne współtworzone przez praktyków i uczelnie — krótsze niż studia, ale solidne merytorycznie i z modułami ćwiczeniowymi dostosowanymi do realiów MŚP.
Po trzecie, firmy i menedżerowie HR powinni traktować formalne szkolenie jako inwestycję, nie koszt: premiowanie ukończenia programów, ścieżki rozwoju opierające się na kompetencjach oraz budżety szkoleniowe podnoszące strategiczną wartość działów marketingu.
Po pierwsze – inwestycja w wiedzę
Inwestycja w wiedzę podstawową nie jest fanaberią akademicką — to praktyczny sposób na poprawę jakości decyzji marketingowych, efektywności działań i długoterminowej stabilności kariery.
W erze AI i szybkich zmian narzędziowych solidne fundamenty marketingowe stanowią najpewniejszą ochronę przed modami i medialnymi hype’ami, pozwalając budować strategie oparte na logice, danych i realnych celach biznesowych.
Dlatego zapraszamy też do lektury Marketing w Praktyce 🙂
