Gdy Seth Godin chciał pokazać strategię wyróżnienia, przygotował książkę o tytule „Fioletowa Krowa” i skłonił wydawnictwo, by wysyłało ją czytelnikom pakowaną w kartony do mleka z podobizną fioletowej krowy. Gdy Chris Anderson chciał objaśnić strategię „sprzedaży” produktów i usług za darmo, przygotował książkę „Free” i umieścił ją za darmo w internecie. Gdy zupełnie inny Chris Anderson chciał pomóc mówcom przygotowywać świetne wystąpienia na konferencji TED i TEDx, przygotował prezentację w formie TED-a na ten temat. Wniosek? informacje o big rock contencie również muszą być big rock contentem.

W lutowym Temacie Miesiąca opisujemy kilku najbardziej popularnych rodzajów big rock contentu, czyli takiej strategii prowadzenia content marketingu, która zakłada, że raz na jakiś czas robimy jedną Dużą Sztukę Contentu i następnie wyciągamy z niej krótkie fragmenty i zamieniamy te treści w content codzienny, czyli wpisy w social mediach. To mogą być teksty, grafiki, podcasty, wideo. W zależności od potrzeb marki ta Duża Sztuka ma dostarczać wartościowych treści na tydzień, miesiąc, kwartał, pół roku lub nawet dłużej. Dobrze zrobiony big rock content inspiruje, i to nie tylko własną markę, ale także inne. Smart marketer wykorzysta tę metodę do skonstruowania content planu, w którym nigdy nie pojawi się problem braku weny czy braku długiej przydatności tego, co już zostało przygotowane.

Umiejętność tworzenia big rock contentu jest bardzo cenna w dzisiejszych czasach, ponieważ ułatwia pracę marketerom. Marki mogą przygotowywać kilka Dużych Sztuk Contentu na rok kalendarzowy, a resztę czasu oraz środków skupić na dotarciu z nimi do jak największej liczby odbiorców. Wiele marek już w ten sposób pracuje. Ale też wiele jeszcze nie.