Wysokie zarobki, równowaga między życiem zawodowym i prywatnym oraz bezpieczeństwo finansowe — takie oczekiwania wobec przyszłości zawodowej mają przedstawiciele pokolenia Z. Jednocześnie młodzi liczą się ze zmianą zawodu i coraz bardziej cyfrowym rynkiem pracy. Wyniki badania SW RESEARCH przedstawiono podczas Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI).

Pokolenie Z, czyli osoby urodzone w latach 1995-2012, wyobraża sobie swoją pracę w 2035 roku jako lepiej płatną, ale niekoniecznie wykonywaną w tradycyjny sposób. Jedna trzecia badanych zakłada, że będzie pracować zdalnie i cyfrowo. Prawie co czwarta osoba myśli o łączeniu kilku źródeł dochodu.

Młodzi są też świadomi, że w ciągu niespełna dekady mogą stanąć przed koniecznością zmiany zawodu. Bierze to pod uwagę 46 proc. badanych, podczas gdy 25 proc. nie przewiduje takiej potrzeby. Prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, zwracał uwagę podczas EFNI, że cyfryzacja, automatyzacja i robotyzacja mogą zmienić zarówno strukturę zatrudnienia, jak i codzienny sposób pracy. W jego ocenie większą rolę mogą zyskać elastyczność i praca projektowa.

Plany zawodowe łączą się z myśleniem o życiu rodzinnym. Wśród czynników, które mogłyby skłonić młodych do posiadania dzieci, najczęściej wskazywano stabilność finansową i dochodową — 38 proc. odpowiedzi. Dostęp do własnego mieszkania wymieniło 26 proc., a stałą i bezpieczną pracę wskazała prawie jedna czwarta badanych.

W deklaracjach dotyczących rodziny blisko jedna trzecia respondentów wyobraża sobie stały związek lub małżeństwo bez dzieci. Jedno dziecko wskazywała mniej niż jedna czwarta badanych, dwoje — 22 proc., a troje — 8 proc.

Potrzeby mieszkaniowe widać także w odpowiedziach o priorytetach dla kraju. Państwowe programy mieszkaniowe za najważniejsze dla przyszłości Polski uznało 42 proc. badanych. Rozwój sztucznej inteligencji i budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego wskazało po 16 proc., a robotyzację i automatyzację przemysłu — 12 proc.

Wyzwanie czeka również uczelnie. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Maria Mrówczyńska wskazywała na potrzebę dostosowania zarówno programów nauczania, jak i sposobu prowadzenia zajęć do oczekiwań młodych ludzi oraz potrzeb rynku pracy. Zwróciła uwagę, że część studentów przerywa naukę, zderzając się z tradycyjną organizacją uczelni, mimo że liczyła na nowocześniejsze metody kształcenia.

Zdaniem prof. Męciny powodzenie gospodarcze Polski w kolejnych dekadach będzie w dużej mierze zależało od tego, czy pracodawcy potrafią wykorzystać potencjał młodego pokolenia. Wyniki badania pokazują, że dla „zetek” elastyczność zawodowa nie oznacza rezygnacji ze stabilności — przeciwnie, pewne dochody i dostęp do mieszkania mogą być warunkiem podejmowania ważnych decyzji życiowych.